1 kwietnia 2017

Trzy kroki od Dziwnówka

Dziwnówek jest pięknym ciekawym kurortem, w którym ciężko jest się nudzić. Aczkolwiek nawet kiedy wszystkie możliwości będą wydawać się skończone, jest rada – wsiąść w samochód albo na rower, ostatecznie w busa międzymiastowego, który jeździ do późnego wieczora. I o nic wówczas nie trzeba się martwić, ponieważ wyżywienie w każdym mieście można spotkać za rogiem, a baza noclegowa znajdująca się w Dziwnówku {Meteor-Turystyka.pl} sprawia że to idealna lokalizacja.

Nieopodal Dziwnówka znajduje się Trzęsacz, niewielka miejscowość letniskowa. Znakiem rozpoznawczym tego miasta są ruiny gotyckiego kościoła, umiejscowione na skarpie. Dawniej mieszkańcy ten klif nazywali "tonią umarłych". Skąd taki dość ponury pomysł? W tym miejscu procesy erozyjne były nieustępliwe i nieubłagane. Na przestrzeni lat brzeg morza zbliżał się do kościoła {Rewal.pl}. Kiedy w 1771 roku erozja zniszczyła pobliski cmentarz, mieszkańcy ogłosili okolice klifu "tonią umarłych". Po tylu latach, kiedy kościół został zniszczony do tego stopnia, że niemożliwe było użytkowanie go – w 1874 roku odbyła się ostatnia msza – w 2001 roku władze umocniły klif, co zapobiegło dalszemu procesowi. Dzięki tej interwencji do dziś możemy oglądać pozostałości kościoła, który niewątpliwie przeżył bardzo dużo.

Fakty odpowiadające za stan klifu da się wytłumaczyć w sposób naukowy – procesami erozyjnymi niszczącymi klif. Jednak każda historia ma swój legendarny odpowiednik. Według jednej z historii istniała bogini morza – Zielenica, która miała pecha i dostała się w ręce ludzi. Miejscowy ksiądz zabrał biedaczkę i uwięził w kościele. Jednak bogini czuła tęsknotę za swoim prawdziwym domem i cząstką duszy. Ta tęsknota doprowadziła ją do śmierci. Jej ciało ksiądz pogrzebał na cmentarzu. Ojciec Zielenicy – Bałtyk – wzburzony karygodnym czynem ludzi posyłał silne fale, żeby sprowadzić ciało córki tam, gdzie powinno być.
Możecie także tak jak my, wybrać się na wycieczkę rowerową do Pobierowa {Gdziekolwiek-Bedziesz.pl}. Z pewnością spodoba się Wam ta wspaniała miejscowość.

Po zakończonej wizycie w Trzęsaczu warto wpaść chociaż na chwilę do Niechorza i samodzielnie wejść na szczyt latarni morskiej, mierzącej 45 metrów. Taras widokowy znajduje się na wysokości 37 metrów. "Tylko" dwieście schodów dzieli nas od niesamowitego widoku z latarni morskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>